Niby rodzina lecz nie do końca. Nigdy nie wiem jak zakończy się dzień czy nie dostanę tel że mam odebrac go pijanegoczy że miał wypadek chcę go znienawidzić ale nie potrafie......
Nie pamiętam kiedy był trrzeźwy- choć to mój ojciec czuje tylko żal i współczucie
2009 nie zakończył się dla mnie miło ...
Dzień przed Wigilią zadzwonił do mnie żetm odebrała go z pracy bo miał konrole alkomatem który mu coś wykazał------- oczywiscie poprosiłam męża i pojechalismy 50 km po niego!!! Widok któryzobaczyłam spowodował że nie wytrzymałam.. Był pijany do sztywnośćijego przełożony powiedział że miał ponad 3 promile ;-( wstyd . Miałam ochotę go tam rozszarpac... Dostarczyłam go da domu od tamtego zdażenia nie mamz nim kontaktu nie chce go widzueć..
Nawet w dniu mojego ślubu był pijany jestem w ciązy muszę mysleć o moim maleństwie ale z drógiejstrony chcę pomóc mamie i bratu. Ja mam ojca z głowy bo z nimi nie mieszkam ale oni...... Brak słów
Jak pomóc mu-leczenie?
$jezdzi po pijaku autem
Wstrzyna awantury
Został zwolniony po raz kolejny z pracy za alkohol
niszczy rodzinę
hm.... sama niewiem




